wtorek, 7 czerwca 2011

Chleb na zakwasie z semoliną


Zaczyn: 
  • 68 g mąki pszennej chlebowej 
  • 85 g wody 
  • 60 g płynnego zakwasu pszennego
 
Mieszamy wszystkie składniki, przykrywany szczelnie folią i odstawiamy na 12-16 godzin, aby dojrzały w temperaturze pokojowej.

Ciasto właściwie: 
  • 115 g mąki pszennej chlebowej 
  •  273 g semoliny, jak najdrobniej mielonej 
  • 170-220 g wody 
  •  8-9 g soli 
  • 23 g prażonego sezamu  
  • cały zaczyn

Przygotowanie: Wszystkie składniki mieszamy w misce do całkowitego połączenia przez 3-4 minuty. Ciasto będzie dość suche. Dalej wyrabiamy przez 3 minuty. To ciasto nie lubi zbyt długiego wyrabiania. Ciasto powinno być lśniące. 
Formujemy kulę, przykrywamy wilgotną ściereczką i odstawiamy do fermentacji na 2 godziny. 
Po godzinie składamy ciasto.

Gotowe ciasto wykładamy na blat i formujemy podłużny bochenek. wkładamy złączeniem w górę do wysypanego semoliną koszyka i odstawiamy do wyrastania na 2 godziny.

Piekarnik nagrzewamy do 240-250 st. C. 
Wyrośnięty chleb wykładamy na posypaną semoliną łopatę. Nacinamy. Wsuwamy do piekarnika. Obniżamy temperaturę do 235 st. C i pieczemy z parą przez 40-45 minut. 
Pod koniec pieczenia można wsunąć blachę pod górną grzałkę, by chleb nie był zbyt rumiany, przykryć folią.


Chleb na zakwasie z semoliną - Weekendowa Piekarnia 120 - Gospodyni Tilianara

Ten chleb piekłam trzy razy. Za pierwszym razem - najsmaczniejszy.Użyłam żółtej semoliny, dodałam 220 g wody. Chleb ładnie urósł, ale na kamieniu nie utrzymał kształtu i wyszedł dość płaski.
Za drugim razem - mniej smaczny, był także płaski, dodałam wtedy 220 g wody ale użyłam innej semoliny (nie-żółtej).
Ostatnim razem chleb wyszedł najładniejszy; semolina żółta, zmniejszyłam ilość wody do 170 gram.
Spróbuję wkrótce upiec go także w foremce, z większą ilością (220g) wody, wydaje się wtedy smaczniejszy.

8 komentarzy:

  1. Ale z Ciebie kombinator :D
    fantastyczne podejście, widzę, ze się nie zrażasz i umiesz kontrolowac każdą zmianę w przepisie, to się chwali !
    Wyszedł piękny !
    a te nacięcia cudowne !

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki! Uparłam się na niego, ponieważ Milence bardzo smakował :)
    Coś dziwnego dzieje się u mnie na blogu, mam nadzieję, że to nie początek awarii.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekny chleb! Tez mam zamiar sie za niego zabrac, mam nadzieje, ze wyjdzie mi taki ladny jak u Ciebie:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Konsti, u Ciebie wyjdzie piękny, tego jestem pewna!
    Dziękuję za miłe słowo i również pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wlasnie mi przypomnialas, ze musze kupic semoline;))

    Ah...z checia upieklabym ten chleb,ale jak zwykle " pozbylam sie" zakwasu. Ostatnio mam nie wiele czasu i wciagle zapomnianlam o nim;/
    Szkoda, ze nie mieszkasz blisko hehe, a wtedy moglabym ci podkrasc troche zakwasu albo chleba:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Gosiu, gdybyś była moją sąsiadką, to z wielką chęcią podzieliłabym się z Tobą i zakwasem, i chlebem :)
    tak z ciekawości...chyba także nie mieszkasz w Polsce, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  7. Prawda, mieszkam na Florydzie.
    Eh..i cieplo wrecz sprzyja kazdemu zakwasowi...a pomimo wszystko za kazdy razem zaczynam od nowa;/
    Musze kiedys sprobowac zasuszyc zakwas..ciekawa jestem rezulatatu.

    OdpowiedzUsuń
  8. hmm... Floryda :)
    ja swój zakwas hoduję od 1,5 roku, na szczęście nie przydarzyło się nam nic złego i oby tak zostało.
    Pozdrawiam Gosiu!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...